Zdmuchnijmy trochę pary

Trudno uwierzyć, że Święto Pracy jest już w naszym lusterku wstecznym. Niestety, tak jest, a wraz z wejściem głębiej we wrzesień tempo przyspieszy. Prace staną się poważniejsze, zwłaszcza w miarę zbliżania się do czwartego kwartału. Dla naszych dzieci semestry będą się toczyć dla tych z południowej części kraju, a dla tych z północy to dopiero początek. Dodaj sport, zajęcia, zmieniające się pory roku i jest to bardzo pracowity miesiąc. Niektórzy z nas również zaczną myśleć o zimowaniu naszych łodzi. Jeśli dalej będę szedł w tym tempie, do połowy miesiąca będę obchodzić Święto Dziękczynienia. Zamiast przyspieszać, spowalniajmy. Jednym z najlepszych znanych mi sposobów na spowolnienie czasu jest łowienie ryb.

Moim ulubionym wędkarskim miesiącem jest wrzesień. Tam, gdzie mieszkam, wszystko się dzieje. Łowienie pstrągów w wodach słodkich to gangsterzy. Mamy wspaniałe jesienne włazy, które pokrywają się z temperaturami wody chłodzącej. Gdy temperatura wody spada do 55-65 stopni, pstrągi przetwarzają jeden żołądek pokarmu dziennie, więc muszą jeść. Żywią się nimfami, zjadają wynurzające się ryby, skupiają się na wydmach, a jeśli przynęta przecina im drogę, prawdopodobnie zostanie pochłonięta. Niektóre, jak pstrąg potokowy, przygotowują się do tarła, a inne po prostu zmieniają kolory jak liście. Artysta nie może oddać sprawiedliwości wspaniałym jesiennym kolorom pstrąga. Idź złap jednego, zobaczysz.

Spacer po plaży

Wszystko dzieje się w soli. Temperatury wody wzdłuż Prądu Zatokowego sprowadziły wszystkie ryby pelagiczne na brzeg. Z brzegu możemy złapać False albacore, bonito, hiszpańskie maki i czasami bonito. Wędkarze z łodziami znajdują tuńczyka futbolowego i mahi mahi kilka kilometrów od plaży. Błękitnoryby są najwyraźniej wszędzie, a pręgowane okonie również zaczynają przygotowywać się do podróży powrotnej do Chesapeake.

Steelhead nie biegają w okolicach mojego domu, ale w ciągu sześciu godzin jazdy mogę je łowić, gdy opuszczają jeziora i przenoszą się do rzek. Podobnie jak w przypadku soli, można złapać inne ryby; jeśli stalogłowy się nie rusza, mogę też poszukać łososia królewskiego i coho oraz dużego pstrąga potokowego.

I nawet nie rozmawialiśmy o przewracaniu się jezior i zbiorników wodnych, które powodują, że bas i panfish je rozświetlają. W porządku. Zamierzam zabrać moje dzieci i udać się zobaczyć, czy są jakieś głodne wielkogęby i małogęby. Mam nadzieję, że są.


Tom Times

Tom Times

Tom Keer jest wielokrotnie nagradzanym pisarzem mieszkającym w Cape Cod w stanie Massachusetts. Jest felietonistą Upland Almanac, współautorem magazynu Covey Rise, redaktorem współpracującym zarówno Fly Rod, jak i Reel i Fly Fish America, a także blogerem programu Take Me Fishing fundacji Recreational Boating and Fishing Foundation. Keer regularnie pisze do kilkunastu magazynów outdoorowych na tematy związane z wędkarstwem, łowiectwem, pływaniem łódką i innymi zajęciami na świeżym powietrzu. Kiedy nie łowią ryb, Keer i jego rodzina polują na ptactwo górskie nad swoimi trzema seterami angielskimi. Jego pierwsza książka, Fly Fishers Guide to the New England Coast, została wydana w styczniu 2011 roku. Odwiedź go pod adresem www.tomkeer.com lub o godz www.thekeergroup.com.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *