Zapasy ryb… Zapasy

Zaledwie w zeszłym tygodniu widziałem raport, który pokazuje dramatyczny spadek prążkowanego basu. Osoby, które dopiero zaczynają przygodę z wędkarstwem, mogą nie znać historii populacji bassów pręgowanych. W latach 80. złapanie pręgowanego basu było wielką sprawą. Można było złapać bluefisha, bonito, dorsza i inne ryby, ale paski były nieliczne. Przy populacji bassa pręgowanego poniżej 5 milionów ryb ochrona była niezbędna. Aby zapobiec dalszemu spadkowi basu pręgowanego, w połowie lat 80. XX wieku wprowadzono surowe praktyki zarządzania od Północnej Karoliny po Maine. Legalne długości wzrastały każdego roku z 18 cali do 36 cali, chroniąc w ten sposób całą klasę roczną, dopóki ryby nie będą mogły się rozmnażać. Było to ogromne zwycięstwo, aw 1995 roku atlantycki bas pręgowany został formalnie uznany za przywrócony. Wraz z nim nastąpiło rozluźnienie ograniczeń rekreacyjnych i kwot handlowych.

Ta mapa wskazuje, że wracamy z miejsca, z którego przybyliśmy. Liczba młodych ryb hodowlanych jest nieregularna i poniżej idealnego progu, a występuje mnóstwo starszych, większych ryb. Im starsza ryba, tym mniej jaj i istnieje luka w rybach w najlepszym wieku rozrodczym.

Bas pręgowany nie występuje w wodach wszystkich, ale koncepcja możliwej niestabilnej populacji ryb ma zastosowanie wszędzie. Tu wchodzą w grę przepisy dotyczące rybołówstwa. Bas pręgowany jest doskonałym przykładem tego, jak zarządzający rybami i dzikimi zwierzętami nałożyli ograniczenia połowowe na niektóre gatunki, aby pomóc monitorować, a czasami odbudowywać populację.

Wędkarze też mogą dołożyć swoją cegiełkę. Rozważ ograniczenie łowionych ryb, nawet jeśli spełniają one wymagania dotyczące połowów w Twojej wodzie. Staram się nie brać więcej ryb niż jesteśmy w stanie zjeść od razu. Dzięki temu mogę położyć świeżą rybę na stole, jednocześnie pomagając chronić gatunek dla pokolenia moich dzieci. Nie czuję potrzeby utrzymywania maksymalnej dozwolonej ilości ryb w dziennym limicie. Zamiast tego zachowuję to, co mogę zjeść świeże, a resztę odrzucam.

Zastanów się również nad poświęceniem trochę czasu, aby dowiedzieć się więcej o gatunku, który łowisz i jego wieku rozrodczym. To interesujące i zabawne informacje, które czynią mnie bardziej doświadczonym wędkarzem i entuzjastą outdooru, to prawda. Ale to, co naprawdę robi, pomaga mi zwrócić ryby, co będzie miało pozytywny wpływ na przyszłe ilości ryb.

Raczej nie zasługuję na medal, ponieważ, prawdę mówiąc, mam nieco samolubne motywacje. Ryba, która dziś się rozmnaża, jutro dostarczy setki ryb. Ostatecznie wszyscy wygrywamy. Możemy zatrzymać rybę na obiad, w przyszłości będziemy łowić dużo ryb i pozostawimy silne dziedzictwo wędkarskie dla przyszłych pokoleń. Co może być w tym złego?


Może ci się spodobać również

Tom Times

Tom Times

Tom Keer jest wielokrotnie nagradzanym pisarzem mieszkającym w Cape Cod w stanie Massachusetts. Jest felietonistą Upland Almanac, współautorem magazynu Covey Rise, redaktorem współpracującym zarówno Fly Rod, jak i Reel i Fly Fish America oraz blogerem programu Take Me Fishing Fundacji Recreational Boating and Fishing. Keer regularnie pisze do kilkunastu magazynów outdoorowych na tematy związane z wędkarstwem, łowiectwem, pływaniem łódką i innymi zajęciami na świeżym powietrzu. Kiedy nie łowią ryb, Keer i jego rodzina polują na ptactwo górskie nad swoimi trzema seterami angielskimi. Jego pierwsza książka, Fly Fishers Guide to the New England Coast, została wydana w styczniu 2011 roku. Odwiedź go pod adresem www.tomkeer.com lub o godz www.thekeergroup.com.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *