Wyprzedź krzywą żeglarstwa w przyszłym roku

Co mają wspólnego „ścieg w czasie oszczędza dziewięć” i „nigdy nie odkładaj do jutra tego, co możesz zrobić dzisiaj”? To mądre słowa, których najlepiej przestrzegać, przygotowując łódź na zimę.

Trzymam łódź na przyczepie, więc najpierw kieruję się do portu i przywiązuję ją do palca doku. Wrócę do domu, gdzie przeprowadzę pełną kontrolę przyczepy. Najpierw sprawdzę śruby w kształcie litery U, które rdzewieją i osłabiają się. Zastąpię ich, nawet jeśli nie będą tego potrzebować. Jeśli nakrętki są naprawdę zablokowane, podgrzeję je palnikiem i zdejmę. Kiedy je wymienię, pokryję gwint dowolnym składnikiem przeciwzatarciowym, którego zwykle używają hydraulicy. Jeśli któraś z pryczy potrzebuje nowej tkaniny, dołożę ją, a jeśli któraś z rolek się zatarła, podgrzeję ją palnikiem, wyjmę i wymienię.

Potem przejdę do opon. Po wielokrotnych zachlapaniach, po których siedzę na parkingu w gorącym, letnim słońcu, dokładnie sprawdzę bieżniki i felgi. Sprawdzę, czy na feldze nie ma żadnych wgnieceń, które mogłyby spowodować wyciek z uszczelki, i w razie potrzeby naprawię/wymienię. Zmieniam opony w przyczepie częściej niż przeciętnie, a to dlatego, że lubię unikać wymiany przebitej opony na poboczu autostrady. A ponieważ używam materiału przeciwzatarciowego na gwintach, występy są stosunkowo łatwe do usunięcia.

Sprawdzę resory piórowe, aby upewnić się, że są w dobrym stanie. Znoszą wiele nadużyć po zanurzeniu w słonej wodzie, wysuszeniu na słońcu, a następnie waleniu przez każdą dziurę, więc jeśli pękają lub za bardzo się wyszczerbiły, założę nowe sprężyny.

Jeśli moje światła są w dobrym stanie, po prostu wyczyszczę i nasmaruję złącza (męskie i żeńskie). Czyszczę je szczotką drucianą, aby usunąć utlenianie, a następnie spryskuję je środkiem antykorozyjnym. Powtórzę procedurę na wiosnę i będzie dobrze. Podczas gdy pracuję nad moją przyczepą, wyczyszczę też złącze w mojej ciężarówce. Jeśli nie są w pełni funkcjonalne, wymienię stronę, która jest ciemna.

Kiedy wszystko zostanie powiedziane i zrobione, udam się do portu, wyciągnę łódź i wrócę na swoje podwórko. Moje ostatnie podejście polega na zapobieganiu spłaszczeniu przez podnoszenie łodzi i przyczepy oraz ustawianie bloków pod osią. Te środki zapobiegawcze zajmują trochę czasu, ale ponieważ robię je jesienią, sprawiają, że mój wiosenny start jest dziecinnie prosty. A po długiej, spokojnej zimie nie mogę się doczekać wyjazdu.


Może ci się spodobać również

Tom Times

Tom Times

Tom Keer jest wielokrotnie nagradzanym pisarzem mieszkającym w Cape Cod w stanie Massachusetts. Jest felietonistą Upland Almanac, współautorem magazynu Covey Rise, redaktorem współpracującym zarówno Fly Rod, jak i Reel i Fly Fish America oraz blogerem programu Take Me Fishing Fundacji Recreational Boating and Fishing. Keer regularnie pisze do kilkunastu magazynów outdoorowych na tematy związane z wędkarstwem, łowiectwem, pływaniem łódką i innymi zajęciami na świeżym powietrzu. Kiedy nie łowią ryb, Keer i jego rodzina polują na ptactwo górskie nad swoimi trzema seterami angielskimi. Jego pierwsza książka, Fly Fishers Guide to the New England Coast, została wydana w styczniu 2011 roku. Odwiedź go pod adresem www.tomkeer.com lub o godz www.thekeergroup.com.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *