Właz może być otwarty.

„To duży komar!” – powiedział chłopak z tłumu.

Jednak przez krótką chwilę moim zwierzakiem była nieszkodliwa jętka, którą zwabiły światła podczas gry w piłkę moich dzieci. Wcześniej tego dnia nad rzeką znajdował się również „wylęg” (okresowe pojawianie się owadów, często w dużych ilościach) innego znacznie mniejszego gatunku.

W zeszłym tygodniu moja zwykła taktyka rzecznego basu małogębowego spotkała się z mniej niż entuzjastycznymi hitami. Swój brak sukcesów przypisywałam niskiemu poziomowi rzeki i ogromnym ilościom narybku na płyciznach. Jednak okresowe lęgi jętek i tym podobne mogą również wpływać na ugryzienie.

Jeden lęg jętek na rzece Mississippi podczas sezonu Bassmaster Elite 2012 wywarł ogromny wpływ na działalność małogębowych i frustrował wędkarzy. Zacytowano słowa Billa Lowena: „Dałbym dziś banknot stu dolarów za jedną jętkę (przynętę)”. A Brent Chapman był pod takim wrażeniem intensywności żerowania, że ​​zamówił specjalną wędkę muchową, która miała mu towarzyszyć w sezonie 2013.

Wędkarze muchowi zwracają szczególną uwagę na lęgi iw ten sposób odpowiednio „dopasowują” swój wybór much do pstrąga. Używają terminów takich jak „duny”, „kaczory”, „siarki”, „nimfy”, „błystki” i „subimagos”, odnosząc się nie tylko do różnych gatunków, ale także do różnych etapów życia tych owadów, gdy wykluwają się i przechodzą przez słupa wody, zapewniając bufet pstrągowy.

Dla wędkarzy basowych ta okresowa masowa aktywność owadów może sprawić, że ryby będą bardzo wybredne. Jeśli nie możesz znaleźć wystarczająco bliskiego dopasowania, aby skusić ryby żywiące się owadami, możesz odnieść sukces, skupiając się na innych rybach przyciąganych do imprezy. Samogłów, rybki i klenie mogą żerować na tych owadach na wszystkich etapach słupa wody, ale wieczorne wirowanie i mlaskanie powierzchni nie pozostanie niezauważone przez większe drapieżniki, takie jak sum, bas, szczupak i muskie.

Właz może trwać tylko kilka dni lub kilka godzin. Kiedy to się skończy, ryby powinny wznowić regularne żerowanie, więc dziś znowu wybieram się nad rzekę, aby zobaczyć, czego jeszcze mogę się nauczyć oprócz tego, że „subimago” nie jest włoskim hoagie.


Może ci się spodobać również

Andy'ego Whitcomba

Andy’ego Whitcomba

Andy jest pisarzem outdoorowym (http://www.justkeepreeling.com/) i zestresowany tata napisał ponad 380 blogów na takemefishing.org od 2011 roku. Urodzony na Florydzie, ale wychowany na brzegach stawów farmy w Oklahomie, teraz poluje na szczupaki, bassy małogębowe i steelheady w Pensylwanii. Po uzyskaniu tytułu licencjata z zoologii na OSU, pracował w wylęgarniach ryb oraz jako technik badań rybołówstwa w OSU w stanach Iowa i Michigan.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *