Ujeżdżalnia świętuje 50. urodziny

  • Ujeżdżalnia obchodziła swoje 50. urodziny, ponieważ jej 80-letni właściciel ma nadzieję, że ośrodek będzie „tutaj jeszcze przez długi czas”.

    15 października Houston Farm Riding w West Lothian uczciło ten kamień milowy wydarzeniem, w którym wzięło udział 150 byłych i obecnych uczniów.



    „Mieliśmy fantastyczną noc, byli tam nawet ludzie, których nie widziałem od 30 lat, a fakt, że podjęli wysiłek, aby przyjść, sprawił, że straciłem słowa. Wciąż otrzymujemy wiadomości i karty” – powiedziała Elizabeth, która wraz ze swoim zmarłym mężem Ianem założyła Houston Farm w 1972 roku.

    „Kiedy zakładaliśmy szkołę, zawsze mówiliśmy, że musi to być biznes, ale przede wszystkim chcieliśmy, aby była to społeczność i rodzina i na pewno tak było. Mamy trzecie pokolenie dzieci jeżdżących i mamy jedną damę, która w przyszłym miesiącu skończy 82 lata, która jeździ z nami przez pół godziny w każdy poniedziałek, jest inspiracją dla wszystkich”.

    Szkółka jeździecka zaczęła się od trzech kucyków, które Ian jako instruktor i zapalony skaczący skoki kupił z wyprzedaży Kelso. Para wcześniej hodowała świnie do 1971 roku, po czym sprzedała swoje stado hodowlane i postanowiła założyć Houston Farm. Córki pary, Fiona, Jane i Anne, oraz synowa Angela, która wyszła za mąż za ich syna Johna, poszły w ślady nauczycielki, a Anne i Angela pracowały na pełny etat w Houston Farm.

    Z biegiem lat szkoła jeździecka zatwierdzona przez British Horse Society rozrosła się i obecnie jest domem dla 53 koni i kucyków, z 150 jeźdźcami tygodniowo. Ian zmarł w 2019 roku po zdiagnozowaniu choroby Parkinsona, ale Elizabeth nadal prowadzi biznesową stronę szkoły.

    „Większość naszych koni i kuców jest na długoterminowym wypożyczeniu lub zostały przeniesione z organizacji charytatywnych po trudnych startach. Są tu traktowani jak rodzina i mają dom na całe życie, mamy jednego kucyka, który ma prawie 40 lat” – powiedziała Elizabeth.

    „Covid był bardzo trudnym okresem i prawdziwą walką, ponieważ mieliśmy pięć i pół miesiąca, kiedy nie mogliśmy operować, ale wciąż mieliśmy pod opieką wszystkie konie i kucyki. Wszystkie zaoszczędzone pieniądze przeznaczyliśmy na ich karmienie. To była ciężka praca, ale teraz wszystko się poprawia i jesteśmy zdeterminowani. Mam nadzieję, że zostaniemy tu przez długi czas.

    Może Cię również zainteresować:

    Magazyn Horse & Hound, ukazujący się w każdy czwartek, jest pełen najnowszych wiadomości i raportów, a także wywiadów, ofert specjalnych, nostalgii, porad weterynarza i treningu. Dowiedz się, jak możesz się cieszyć magazyn dostarczony do Twoich drzwi co tydzień, a także opcje uaktualnienia subskrypcji, aby uzyskać dostęp do naszej usługi online, która zapewnia najświeższe wiadomości i raporty, a także inne korzyści.

  • Leave a Comment

    Your email address will not be published. Required fields are marked *