Spojrzenie wstecz

Kiedy rozmawiasz z większością turniejowych wędkarzy podlodowych, opowiadają oni historie o dorastaniu w pasie lodowym, zakładaniu łowisk na szczupaki i siedzeniu w przerobionej przyczepie kempingowej z ojcami, dziadkami lub wujkami, którzy jigowali i słuchali opowieści o rybach. Chociaż jako małe dziecko łowiłem ryby pod lodem, moja historia nie jest taka sama. Z pewnością nie łowiłem wystarczająco często jako dziecko, aby odgrywało to dużą rolę na moich obecnych pozycjach.

Dorastając w mieście Sheboygan, mocno związanym z harcerstwem i kościołem, nie miałem zbyt wiele czasu na „nicnierobienie” i łowienie ryb. W mojej rodzinie weekendy były trochę zorganizowane. Mieliśmy dużo do zmieszczenia w weekend, a przynajmniej tak się wydawało jako młody chłopak. W soboty organizowaliśmy imprezy harcerskie lub zajmowaliśmy się domem, ponieważ w tygodniu byliśmy zajęci harcerstwem. W każdy niedzielny poranek chodziliśmy do szkółki niedzielnej i do kościoła, i nie opuszczaliśmy wielu niedziel, zwłaszcza na łowienie pod lodem.

Na szczęście mój dziadek potrafił namówić tatę, żeby od czasu do czasu pozwalał nam z nim wychodzić, zwykle tylko na kilka godzin, na tyle krótko, żebyśmy my, dzieci, nie zmarzliśmy i nie znudziliśmy się. Z Dziadkiem zakładaliśmy tip-upy i próbowaliśmy jigować panfish. Pamiętam dzień nad jeziorem Elkhart, kiedy złowiliśmy ładnego szczupaka północnego. Wydaje mi się, że tego samego dnia, obok małego ujścia jeziora, pan łowił karpie. To zabawne, rzeczy, które pamiętasz z wydarzeń z dzieciństwa.

Pamiętam dzień nad jeziorem w pobliżu Montello, WI, z moim dziadkiem i moim pra-pra-wujem. Rozbiliśmy się niedaleko brzegu i dowiedziałem się, że jako dziecko byłem zbyt niecierpliwy, by łowić ryby pod lodem. Śmieję się, gdy przypominam sobie, jak obserwowałem mojego pra-pra-wujka Richarda, jak łowił rybę za rybą, i gdybyś nie obserwował go uważnie, nigdy byś nie wiedział, że coś łowi. Mógł zaciąć haczyk, złowić rybę, odhaczyć ją i wrzucić do wiadra, na którym siedział, jednym płynnym, szybkim ruchem. W mistrzostwach świata w łowieniu pod lodem nazywa się to podstępnym łapaniem; w 1988 roku robił to dokładnie tak, jak robił to Richard – bez elektroniki, bez świdra gazowego, bez fantazyjnych wolframowych przyrządów czy plastikowych przynęt. Miał 28-calową wędkę o średniej akcji, kołowrotek Schooley z tą samą żyłką, którą nosił przez 10 lat, prosty jig w kształcie łezki i robaka woskowego. Mógł stworzyć drużynę USA Ice Fishing Team, nie ma co do tego wątpliwości. Wujek Richard był DOBRY! Tego dnia dowiedziałem się, że mogę patrzeć w dół dziury i widzieć ryby, co nie pomogłoby mi tego dnia złapać rybę, ale było to zabawne.

Szybko do marca 2010 roku, kiedy wraz z dziadkiem wybraliśmy się nad jezioro Summit w stanie Wisconsin, mając nadzieję, że dowiemy się, co łapią tłumy. Ten dzień stał się jednym z najbardziej udanych i zabawnych wspomnień związanych z wędkarstwem pod lodem, jakie podzieliłem z dziadkiem. Złapaliśmy prawie nasz limit crappies wielkości w sam raz na patelnię. Nie mam wątpliwości, że złapalibyśmy limit, gdybyśmy mieli jeszcze godzinę. Wciąż pamiętam, co skłoniło je do gryzienia (oprócz wywiercenia 45-50 otworów na małym obszarze i skakania od otworu do otworu). Był to kawałek szarego plastiku i poziomy przyrząd, prosty i dość skuteczny tego dnia. Dostaliśmy nawet oparzenia słoneczne.

Nie mogę się doczekać moich drugich mistrzostw świata w wędkarstwie podlodowym, ale nie mogę się powstrzymać od refleksji i podziękowania wujkowi Richardowi, mojemu dziadkowi i tacie za zapewnienie mi trochę czasu na lodzie i zasianie tego ziarna. Nie mieliśmy dużego przebudowanego kampera i nie jeździliśmy w każdy weekend, ale wspólny czas, wspomnienia, które stworzyliśmy i małe rzeczy, których się nauczyłem, dodały do ​​moich wspaniałych doświadczeń na lodzie.

Historia autorstwa Jeffa Kelma, członka USA Ice Fishing Team, biorącego udział w nadchodzących Mistrzostwach Świata w Wędkarstwie Lodowym w Wausau w stanie Wisconsin.


Może ci się spodobać również

Stefania Vatalaro

Stefania Vatalaro

Stephanie Vatalaro jest wiceprezesem ds. komunikacji w Recreational Boating & Fishing Foundation i jej kampaniach Take Me Fishing i Vamos A Pescar, gdzie pracuje nad rekrutacją nowych osób do rekreacyjnego wędkowania i pływania łódką oraz zwiększaniem świadomości na temat ochrony środowiska wodnego. Stephanie dorastała w Florida Keys jako córka przewodnika wędkarskiego. Poza pracą można ją spotkać wędkującą i pływającą łódką z rodziną na rzece Potomac w północnej części Wirginii.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *