Rodzinne wyprawy kempingowe

Małżeństwo. Lotta ciężka praca, nie? Aby odnieść sukces, potrzeba wielu kompromisów. Przynajmniej tak znaleźliśmy z Caroline. A najbardziej niesamowitym środkiem, jaki kiedykolwiek osiągnęliśmy, może być ten, na którym śpimy każdego lata.

Widzisz, jestem zapalonym kamperem. Chodzę co najmniej cztery razy w roku. Jedną z takich wycieczek jest moja coroczna wędrówka fragmentem Szlaku Appalachów. Kiedy spotkaliśmy się po raz pierwszy, Caroline pomyślała, że ​​takie wycieczki brzmią nieszczęśliwie. A przynajmniej tak wywnioskowałem z jej słynnego cytatu:

„Mój pomysł na biwakowanie polega na zamówieniu obsługi pokoju w hotelu Ritz”.

TAk. Dobrze.

Potajemnie obiecałem to zmienić, ponieważ chciałem, aby moja załoga była typem, który jeździ na wiele rodzinnych wypraw na kemping. I miałem plan. Wehikuł zmian? Wszystko ja.

Zgadza się. Użyłem mojej pasierbicy jako pionka do schwytania królowej, abym mógł zaciągnąć Jej Wysokość do lasu. I zadziałało jak urok. W końcu Alli, podobnie jak praktycznie wszystkie dzieci, które mają kontakt z kempingiem, od razu się wciągnął.

„To było fajniejsze niż plaża” — tak dokładnie zacytowała Alli po powrocie z naszej pierwszej wycieczki, co sprawiło, że oczy jej mamy rozszerzyły się ze zdumienia. wkrótce potem

Caroline zaczęła zadawać kilka pytań na temat tej szlachetnej aktywności na świeżym powietrzu. Pytania, moi przyjaciele, które były wyraźnymi znakami kupna.

„Gdzie chodzisz do łazienki?”

„Jak gotujesz jedzenie?”

„Jak się rozgrzać?”

“Co robisz podczas dnia?”

Zamiast wykorzystywać te pytania i próbować sfinalizować natychmiastową sprzedaż, po prostu odpowiedziałem na nie tak jasno, jak tylko mogłem dla niej, mając nadzieję, że moje wyjaśnienia doprowadzą tego dociekliwego konia do wody, którą zastanawiała się, w jaki sposób ją oczyściłem. (Uwaga dla czytelników — trzymajcie się z dala od analogii, które przedstawiają waszą żonę jako konia. Dla mnie to w porządku, ponieważ jestem wysoce wyszkolonym profesjonalistą. Poza tym nasza kanapa jest super wygodna.)

Widzisz, wiedziałem, że żadna twarda sprzedaż nie będzie potrzebna. Ten produkt był w stanie sprzedać się sam. Dlatego nie powinno być niespodzianką, gdy dowiesz się, co Caroline i ja w końcu zrobimy razem.

Rzeczywiście, królowa wkrótce miała stać się monarchą obozującym — panującym na swoim własnym tronie.

Wiem. To wystarczy na żarty o tronie, prawda?

Więc pozwól, że zmienię bieg i powiem ci to. Pierwsze doświadczenie Caroline na kempingu było tak dobre, że podobnie jak jej córka kupiła haczyk, linkę i ciężarek. Co oznacza, że ​​nasza załoga jest teraz tą, która lubi nasze rodzinne wyprawy na kemping. Jeździmy raz w roku, zwykle w to samo miejsce, nad brzeg odległego i uszczęśliwiającego małego jeziora w zachodniej Karolinie Północnej.
Tak więc Luke, który w zeszłym roku miał zaledwie 13 miesięcy, był trochę za młody, by iść. (Został z panną B.) Ale trojaczki i Alli najwyraźniej byli gotowi do wyjazdu i byli podekscytowani, gdy dowiedzieli się, że zaprosiliśmy kolejną rodzinę, aby pojechała z nami.

Jak poszło, pytasz? Bardzo dobrze. Tutaj. Sam zobacz. Zacznijmy…

Nasz namiot! Który jest, wiesz, ogromny. Nie wierzysz mi? Powinieneś. Dlatego:

Oto wnętrze: zwróć uwagę na dmuchane materace wielkości królowej — zawsze miły akcent dla najmłodszych podczas ich pierwszej wyprawy na kemping. Zwłaszcza jeśli kempingujesz Cadillac. Lub jeśli jesteś…

Kemping na łodzi! Tam, gdzie się wybieramy, można dojechać samochodem lub łodzią. Dzieci uwielbiają przejażdżki łodzią po tym jeziorze, po części dlatego, że…

To wygląda tak.

Popłyniemy obok tej zatoczki, która ma super bezpieczną huśtawkę linową. (I zawsze im się poszczęściło!) I jak to jest w przypadku łodzi? KAMIZELKI RATUNKOWE, wszyscy. Są obowiązkowe. Bezpieczeństwo nad wodą traktujemy dość poważnie.

Czy wspominałem o zachodach słońca? Ponieważ jest to ulubiona czynność po huśtaniu się na linie. Rzucić kotwicę i obserwować zachód słońca za pofałdowanymi pogórzami.

Ale potem wracamy na kemping. Bo obiad sam się nie zrobi, prawda?

Jak więc jemy? Um, całkiem nieźle, dziękuję. Znaki grilla dzięki uprzejmości. (Ja, wszyscy. Jestem popisem.) A po kolacji mamy tylko jedną małą zasadę.

Telewizja nie jest dozwolona. No może poza Tańcem z Gwiazdami. Jak w płomieniach tańczących pod rozgwieżdżonym niebem. Idealne tło dla kilku opowieści o duchach, zanim…

Załóż nasze s’mores! Ponieważ, poważnie. To konieczność.

Przyjdź rano: dzieciaki uwielbiają pływać kajakiem po zatoce (oczywiście w kamizelkach ratunkowych).

Całe to wiosłowanie sprawia, że ​​są głodni, dlatego śniadanie przygotowuję w mojej prowizorycznej kuchni na mojej kuchence Coleman. Ponieważ jestem taki proaktywny.

Czasami trzeba rozbić obóz i wybrać się na jednodniową wycieczkę. Tak jak wtedy, gdy wskoczyliśmy do samochodu, pojechaliśmy 30 minut do Nantahala Outdoor Center i wybraliśmy się na rafting po Nantahala. Świetnie się bawiliśmy!

Zajęcia na kempingu – co nie znaczy, że wokół kempingu nie ma wiele do zrobienia. Ponieważ tam jest. Jak wędkowanie! Caroline jest niezłym wędkarzem. Do tego stopnia, że ​​dałem jej przezwisko. Kocia ryba. (Uwielbia to przezwisko.) Oto stary sum w akcji.

Podczas gdy sumy są skunksowane, dzieci uwielbiają siedzieć w swoich wygodnych krzesłach kempingowych i chłonąć to wszystko. Każda czynność, jaką można sobie wyobrazić, jest przyjemniejsza, gdy jesteś na kempingu. Nawet samo siedzenie! Dlatego naprawdę wierzę, że kemping sprawia, że…

Silniejsza, bliższa i szczęśliwsza rodzina!

Naprawdę w to wierzę z całego serca! I myślę, że czułbyś się tak samo, gdybyś obozował ze swoją załogą. Więc na co czekasz? Wyjdź i rozbij obóz!

Co to jest? Nie masz całego sprzętu? A tobie brakuje know-how? BEZ PROBLEMU! Pamiętasz rodzinę, którą zabraliśmy na kemping? Nie mieli też sprzętu ani know-how! Ale powiem ci jedno. Zebrali mnóstwo wiedzy podczas tej podróży. I powoli, ale pewnie zdobywają sprzęt kempingowy. Wiesz dlaczego?

Bo oni domyślili się tego, co my. Rodzinne wyjazdy na kemping są tam, gdzie jest!


Może ci się spodobać również

Stefania Vatalaro

Stefania Vatalaro

Stephanie Vatalaro jest wiceprezesem ds. komunikacji w Recreational Boating & Fishing Foundation i jej kampaniach Take Me Fishing i Vamos A Pescar, gdzie pracuje nad rekrutacją nowych osób do rekreacyjnego wędkowania i pływania łódką oraz zwiększaniem świadomości na temat ochrony środowiska wodnego. Stephanie dorastała w Florida Keys jako córka przewodnika wędkarskiego. Poza pracą można ją spotkać wędkującą i pływającą łódką z rodziną na rzece Potomac w północnej części Wirginii.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *