Przynęty do połowów słodkowodnych na całą kolumnę wody

Czasami pytają mnie: „Czy naprawdę potrzebujesz tych wszystkich przynęt?” A moja odpowiedź jest zawsze stanowczym „może!”

Nie ma jednej przynęty słodkowodnej, która zrobi wszystko. Oprócz wariacji kolorów i akcji, należy wziąć pod uwagę głębię. Wraz ze zmianami głębokości zmieniają się inne czynniki, takie jak światło, temperatura i stężenie tlenu. Wszystkie te czynniki wpływają na zachowanie ryb podczas karmienia.

Thermocline określa najlepsze przynęty do połowów słodkowodnych

Woda czasami się rozwarstwia, co jest fantazyjnym znaczeniem słowa: tworzy warstwy o różnych właściwościach. Wystarczająca różnica i ta stratyfikacja zyskuje inny fantazyjny termin: termoklina. Latem wędkarze mogą odkryć tę barierę i ryby będą kąsać powyżej, ale nie poniżej termokliny. Głębokość ta różni się w zależności od akwenu, dlatego warto mieć w swojej kolekcji przynęty słodkowodne o różnych głębokościach roboczych. Ale gdy jesienią powietrze ochładza się, woda zaczyna się ochładzać, a jezioro może się „obrócić”, wynosząc na powierzchnię pozbawioną tlenu warstwę wody, co może na chwilę wprowadzić ryby w paskudny nastrój.

Przynęty wędkarskie powinny utrzymywać swoje miejsce w słupie wody

Niektóre przynęty wędkarskie toną po zarzuceniu i unoszą się w słupie wody po wyłowieniu; inne przynęty pływają i nie nurkują, dopóki nie zostaną zwrócone. Przynęta nie tylko musi sięgać na głębokość aktywnie żerujących ryb, ale musi tam pozostać. Idealnie, nie powinien po prostu przechodzić, ale powinien maksymalizować czas w tej kluczowej strefie.

Jaka jest ta idealna głębia?

To zależy. Jednego dnia ryba może być aktywna na wysokości 4 stóp, ale następnego dnia w tym samym miejscu możesz potrzebować przynęty, która zanurkuje na 3 stopy lub więcej, aby zwrócić na siebie uwagę. Czasami trzeba podążać za przynętą, aby zdecydować, gdzie łowić. Jeśli na wysokości 15 stóp na elektronice Twojej łodzi pojawi się ławica szopów, te duże z pewnością pójdą w ich ślady. Dobra głębokość znajduje się tuż nad zanurzoną roślinnością, bez zakopywania się i zatykania przez chwasty, ale ta głębokość będzie się różnić w zależności od przejrzystości wody, rodzaju podłoża i nachylenia.

Jeśli jest jakiś słaby punkt w moich zdolnościach wędkarskich, to na średniej głębokości, na otwartej wodzie. Myślę, że radzę sobie całkiem nieźle na przynętach górnowodnych i płytkich. To samo dotyczy wszystkiego, co można odbijać lub przeciągać po dnie. Wszystko pomiędzy może zdumiewać, dlatego staram się przygotować z wyborem przynęt słodkowodnych.

Teraz, gdybym tylko miał przynętę, która dosięgnie głębokości X. I lepiej wezmę taką, która pracuje trochę głębiej… i trochę płytiej… i kartę wędkarską. To wszystko czego potrzebuję.


Może ci się spodobać również

Andy Whitcomb

Andy Whitcomb

Andy jest pisarzem plenerowym (http://www.justkeepreeling.com/) i zestresowany tata od 2011 roku napisał ponad 380 blogów na takemefishing.org. Urodzony na Florydzie, ale wychowany na brzegach stawów hodowlanych w Oklahomie, teraz goni szczupaki, bassy małogębowe i steelhead w Pensylwanii. Po zdobyciu licencjatu z zoologii na OSU pracował w wylęgarniach ryb oraz jako technik badań łowisk w OSU, stanach Iowa i Michigan.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *