Owoce na planecie chwastów

Oriental bittersweet, Frick Park, 29.10.2022 (fot. Kate St. John)

1 listopada 2022

Nieco ponad tydzień temu pisałem o szóstym masowym wymieraniu, podczas którego Ziemia stanie się zarośniętym miejscem z mniejszą liczbą gatunków.

Ziemia będzie zupełnie innym miejscem — już niedługo, za pięć czy sześć ludzkich pokoleń. Moją etykietą dla tego miejsca, tamtego czasu, tej pozornie nieuniknionej perspektywy, jest Planeta Chwastów.

David Quammen, Planeta chwastów, Harper’s Magazine, październik 1988

Przedstawione tu rośliny to niektóre z tych chwastów, wszystkie z nierodzimych inwazyjnych gatunków, które dostarczają pożywienia ptakom i małym ssakom.

W zeszłym tygodniu we Frick Park duże stada amerykańskich rudzików pożerały orientalne słodko-gorzkie, wiciokrzew i porcelanowe owoce jagodowe. W miarę kontynuowania migracji będą składać nasiona po drodze.

(Amur) owoc wiciokrzewu, NMR Trail, 27.10.2022 (fot. Kate St. John)
Porcelanowe owoce jagodowe, NMR Trail, 27.10.2022 (fot. Kate St. John)

Owoce berberysu japońskiego zjadają zwierzęta, które nie boją się cierni.

Berberys japoński w październiku (fot. Kate St. John)

Po zmiękczeniu mrozu rudziki i szpaki Callery zdzierają owoce z tych inwazyjnych drzew.

Owoce gruszki Callery w listopadzie 2012 (fot. Kate St. John)

Mimo że owoce są „chwastami”, potrafią być piękne.

(zdjęcia Kate St. John)

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *