Odsłonięte wędkowanie pod lodem

Ilość sprzętu do łowienia pod lodem zależy od Twojej lokalizacji, warunków pogodowych i tego, jak długo chcesz przebywać na lodzie.

Na moje wczesne przygody z łowieniem pod lodem brałem tylko sprzęt i materiały, które zmieściłyby się w wiadrze o pojemności 5 galonów, a następnie mogłyby służyć jako siedzenie. Mimo ciepłego ubioru moje wędkarskie dni ograniczały się do „ładnej” pogody, przy minimalnym wietrze. Dodatkowo, łowiąc tak odsłonięte, każdy na lodzie może zobaczyć, czy trafiłeś w macierzyste pokłady żółtego okonia.

Liczba potencjalnych dni wędkowania pod lodem drastycznie wzrosła, gdy uzyskałem chata wędkarska pod lodem. Niektóre są lekkie i przypominają namiot. Mój model wykonany na zamówienie składa się z ciężkiej sklejki i taśmy klejącej. Chata, mimo że składana, nie mieści się w wiadrze.

Wędkarstwo podlodoweMaksymalna

Minusem jest to, że będziesz teraz ciągnąć sanie po jeziorze. Plusem jest to, że równie dobrze możesz teraz wypełnić te sanie bardziej sprytnym sprzętem do łowienia pod lodem i takimi udogodnieniami jak świder elektryczny i termos z kawą. W tym obszarze rampy dla łodzi pełnią funkcję ramp sań.

Załadowane sanki lodowe

W chłodniejszym klimacie wędkarze mogą używać masywnych, przypominających kabinę szant. Są one holowane na miejscu przez ciężarówki lub skutery śnieżne i pozostawiane na lodzie przez długi czas. Trudno byłoby mi przestać łowić w tak luksusowych, wyłożonych dywanami kwaterach.

Ostatnia zima była brutalna, więc bardziej skłaniałem się do holowania na sankach mojej łowiącej pod lodem bestii z chaty. Ten rok był łagodniejszy, więc wolę moje minimalistyczne wiaderko, chyba że dzieci są ze mną i potrzebujemy dodatkowej ochrony przed żywiołami. Stojaki z zapasami do wędkowania podlodowego w lokalnych sklepach były nagie i zawsze są wędkarze wyeksponowani lub w chatach, gdy przejeżdżam nad okolicznymi jeziorami, zachęcając mnie do ponownego wyjścia.

Jak wolisz łowić ryby pod lodem? Odsłonięte czy w chacie?


Andy Whitcomb

Andy Whitcomb

Andy jest pisarzem plenerowym (http://www.justkeepreeling.com/) i zestresowany tata napisał ponad 380 blogów na takemefishing.org od 2011 roku. Urodzony na Florydzie, ale wychowany na brzegach stawów w Oklahomie, teraz goni szczupaki, bassy małogębowe i steelhead w Pensylwanii. Po uzyskaniu tytułu licencjata z zoologii na OSU pracował w wylęgarniach ryb oraz jako technik badań łowisk w OSU, stanach Iowa i Michigan.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *