Oda do maniaka z Texas Creek i rodzimego cętkowanego basu | Magazyn kreskowania

Jako dziecko dorastające we wschodnim Teksasie mogę policzyć na jednej ręce, kiedy aktywnie łowiłem liczne małe strumienie i cieki, które wpływały do ​​dużej i błotnistej rzeki Sabine w pobliżu mojego domu. Było wiele powodów takiego stanu rzeczy, z których nie najmniej ważnym było to, że większość z tych małych tras była ukryta na prywatnych gruntach, gdzie właściciele nieruchomości szybko umieszczali je przeciwko intruzom lub równie często zatapiali je, aby stworzyć podlewanie nory dla bydła rasy Brahma lub Angus lub prywatne stawy hodowlane z basami i panfish.

Było kilka „miejskich” strumieni, które przepływały przez nasze małe miasteczko, ale dostęp był trudny i szczerze mówiąc, kiedy zawracałem sobie głowę łowieniem ryb, prawie zawsze było to rozczarowujące. Rybka. Zabłocona, zanieczyszczona woda. Łatwiej i wydajniej było po prostu wkroczyć do małego sąsiedzkiego stawu na terenie starej, opuszczonej (i zdecydowanie nawiedzonej) rezydencji i zaryzykować z przeskokami kolejowymi, które podróżowały pociągiem towarowym w Teksasie w latach 80. XX wieku.

Poza tym łowienie w potokach… to rzecz górska. Pstrąg. Do dziś to robię — to mój ulubiony rodzaj wędkowania. Spacer i brodzenie w zimnym, czystym górskim strumieniu w poszukiwaniu dzikich pstrągów wśród alpejskiej tapety jest trudne do pokonania.

Ale prawdę mówiąc, gdybym miał dostęp do wehikułu czasu, cofnąłbym się i znalazł sposób, by moje 12-letnie ja wiedziało, że tracę. Powiedziałbym, że we wschodnim Teksasie są maniacy potoku i są tam ryby — naprawdę przyzwoite ryby — gotowe i chętne do złapania przez prawie każdego, kto może zebrać się na odwagę, by wejść do chłodnego, zacienionego lasu strumienie, które płyną nieco poplamione i ciemne przez lasy sosnowe.

Rodzimy bas cętkowany - wędkarstwo muchowe z Teksasu

Rodzimy bas cętkowany (fot. Chris Hunt).

To, że zajęło mi jakieś 40 lat, aby to rozgryźć, jest trochę wstydliwe. Ale dzięki mojemu przyjacielowi Robowi McConnellowi, autorowi „Fly Fishing the Sam„Teraz wiem, co chciałbym wiedzieć, kiedy byłem młody i zbyt naiwny, by bać się miedzianogłowych, bawełnianych gębów i gigantycznych żółwi jaszczurowatych. Wędkarstwo w zatoce w dziczy wschodniego Teksasu to coś. A łowienie jest dobre. Naprawdę Dobry.

Kilka tygodni temu Rob i ja wybraliśmy się do dopływu rzeki San Jacinto na rzadkiej działce gruntu publicznego we wschodnim Teksasie — w Parku Narodowym Sam Houston. Zatoczka biegnie około godziny na północ od Houston przez piękny odcinek lasów sosnowych i dębowych w pobliżu małego miasteczka Coldspring. Jednak prawdziwą atrakcją dla większości wędkarzy nie jest subtelny mały widelec San Jacinto. To kraina basów, a pobliskie zbiorniki jezior Livingston i Conroe przyciągają wędkarzy z całego regionu.

Wędkowanie w potoku na „Sam”? Istnieje mały kult maniaków potoku, z których Rob może być niechętnym Wielkim Poobahem. Ci wędkarze wolni od ego łączą wędki muchowe o wadze 3 i duchy do lasu, aby gonić ryby w wodzie, po której w wielu miejscach można łatwo przejść. I nie, ci ludzie nie łowią gigantycznych ryb — weź pod uwagę środowisko. Podczas gdy wędkarze mogą znaleźć prawdziwego basa wielkogębowego w małych zatoczkach ukrytych w lesie, ta ryba nie będzie jakością trofeum. Zamiast tego czerpią satysfakcję z faktu, że poza wspomnianym wcześniej wielkogębem, większość ryb, które przynoszą, to prawdziwi tubylcy z Teksasu. Samogłowa ruda, samogłowa uszata, sum kanałowy i rodzimy okoń cętkowany. Te ostatnie to skromne trofea lasów wschodniego Teksasu — zadziorne i agresywne, z uznaniem wyginają lekką wędkę muchową i są przystojnymi rybami, które wykuły swój własny mały widelec w drzewie genealogicznym amerykańskiego czarnego basu .

Technicznie pochodzi z południowego Kansas na południe do przybrzeżnego Teksasu i na wschód do Zachodniej Wirginii, cętkowany bas z południowo-wschodniego Teksasu jest przystosowany do płynących wód regionu, od Sabine do Neches i na zachód do Trinity i San Jacinto. W naprawdę małej wodzie — takiej jak mały potok, w którym łowiliśmy z Robem — cętkowany bas zachowuje się podobnie jak inne drapieżne ryby w małej wodzie, w tym pstrągi. Nie stronią od prądu i uderzają w suche muchy, nimfy i małe serpentyny. Ulubiona mucha Roba — wiewiórka San Jac — naśladuje wszystko, od pływającej nimfy ważki po przynętę. Cętkowany bas z cichych strumieni Sam Houston National Forest uwielbia je. Ale w ciągu dwóch dni spędzonych na łowieniu małych wód w systemie San Jacinto złowiliśmy cętkowanego basa na wszystko, od przegubowych serpentyn po szczere muchy na pstrągi, takie jak Spadochron Adams (nie, nie żartuję).

Freak z Teksasu leci

Freak z Texas Creek leci (fot. Chris Hunt).

Nakrapianego basu nie należy mylić z basem z Guadalupe, znacznie bardziej zapowiadanym podgatunkiem czarnego basu, który można znaleźć w zatoczkach i strumieniach górzystego kraju Teksasu. Podczas gdy bas z Guadalupe cieszy się zaszczytem bycia wyznaczoną rybą stanową Teksasu, cętkowany bas z lasów sosnowych jest często zapominany jako wędkarski refleks. Na ogół nie są one celem wędkarzy, którzy chcą połowu ryb, ponieważ, cóż, po prostu nie są tak duże – okoń cętkowany o długości stopy jest rzadkością poza dużym zbiornikiem wodnym, gdzie konkurują z większymi wielkogębami z Florydy kuzyni. W rzeczywistości, stanowy rekord dla okonia cętkowanego wynosi skromne 5,56 funta i pochodzi z jeziora o’ the Pines w północno-wschodnim Teksasie w 1966 roku. Dla porównania, rekordowy bas wielkogębowy w stanie Teksas osiągnął 18,18 funta i został złapany w Lake Fork w 1992 roku.

Ale dla zapalonych wędkarzy łowiących małe strumienie, cętkowany bas uderza powyżej swojej klasy wagowej. Jest akrobatyczny, skłonny do wyskakiwania z wody. Ale może również być buldogiem i związać wędkarza z rozszerzeniem, jak przybitki korzeniowe pod powierzchnią. Jego najlepszą cechą jest agresywność — jak wiele drapieżnych ryb w małej wodzie, absolutnie nie znosi, gdy posiłek ucieka. Wiele ryb, które przywieźliśmy, trafiło na muchy, gdy miały zostać wyciągnięte z głębszej wody na płyciznę. Oportunistyczne ryby łapały muchy na huśtawce i pasie, ale naprawdę lubiły muchy, które wyglądały, jakby miały zaraz uciec w bezpieczne miejsce.

Łowienie okonia cętkowanego i ich rodowitych braci w małych wodach Lasu Narodowego Sam Houston przypominało wędrówkę pstrągów po backcountry, bez majestatycznych widoków na skaliste szczyty i lodowaty topniejący śnieg. Zamiast tego baldachim sosny, dębu i jaworu ocieniał mały potok, a woda gromadzona z niezliczonej liczby chłodnych źródeł zebrała się, aby stworzyć idealne środowisko dla tych rodzimych ryb. Nie, krajobraz nie jest tak dramatyczny, ale nie mniej oszałamiający dla oka potwierdzonego wędkarza w małych strumieniach.

A dzięki Robowi osiągnąłem status maniaka Creek Creek – coś, co chciałbym osiągnąć przez te wszystkie lata temu, kiedy mieszkałem wśród wysokich sosen w regionie rzecznym. Dodajmy do tego fakt, że wzdłuż wschodniej strony stanu Lone Star znajduje się kilka obszarów publicznych, a to mnie zaciekawiło łowieniem w małych strumieniach w innych miejscach w okolicy.

Jest tylko jeden sposób, żeby się dowiedzieć, prawda? Niedługo wrócę do znajomych lasów sosnowych we wschodnim Teksasie i pozwolę pobawić się 12-letniemu dzieciakowi, który zwykł przechadzać się po lesie.

Lepiej późno niż wcale, prawda?

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *