Nasza wyprawa wędkarska w tym roku zakończyła się sukcesem!

Będąc najnowszym członkiem załogi, jako pierwszy złapałem rybę. Mój cel, jakim było złapanie największej ryby tego dnia, został szybko skrócony, gdy holowałem 20-calową rybę na pierwszy połów. Teraz, gdy złapałem pierwszy połów, reszta biura na zmianę łowiła rybę za rybą, gdy nie mogłem się doczekać kolejnej próby.

Po tym, jak wszyscy złapali swoją pierwszą rybę, nadszedł wreszcie czas, abym się odkupiła i złowiła rybę, która trafi na pierwsze strony gazet. Bob podał mi kołowrotek i powiedział: „Jesteś włączony”. Szybko zacząłem holować coś, co wydawało mi się trofeum, jednak gdy trafiłem na łódkę, okazało się, że to kolejna mała rybka bijąca moją pierwszą rybę zaledwie o cal. Byłem przedostatni w tabeli liderów biura i kopałem się za to, że nie pojawiłem się i byłem konkurencyjny z resztą biura.

Gdy kumple zwijali wszystkie linki po tym, jak wszyscy na łodzi złapali dwie ryby, Tim zauważył, że jedna z jeszcze nie zwiniętych wędek wystartowała! Chwycił go, wręczył mi i powiedział: „Jest duży”. Szybko zacząłem się zwijać, modląc się, żeby coś wielkiego było na drugim końcu kolejki. Z płonącymi ramionami i czymś, co wyglądało na trzydziestominutową bitwę (realistycznie tylko na trzyminutową bitwę), w końcu zahaczyłem o niezły rozmiar striptizerki. Wiedziałem, że to dobrej wielkości ryba, bo Bob musiał użyć „dużej sieci”, żeby wciągnąć ją do łodzi. Byłem zachwycony, że zakończyłem dzień 28-calowym striptizerką, aby znaleźć się na tablicy biurowej.

Nasza koleżanka z drużyny, Johana, w pojedynkę pokonała biuro monstrualną rybą mierzącą około 32 cale. Holly mogła mieć najrzadszy połów tego dnia, gdy zahaczyła o sumy pływające w zatoce, których Bob, jak twierdził, nigdy nie widział przez wszystkie lata łowienia w zatoce Chesapeake.

Byłem podekscytowany otrzymaniem mojej nagrody „żółtodziób” pod koniec podróży i nie mogłem rozpocząć współpracy z RBFF w lepszym momencie! Kto jeszcze może łowić ryby przez cały dzień ze swoimi współpracownikami! Nie mogę się doczekać rybnych tacos na weekendowym grillu, ponieważ jestem pewien, że będą się dobrze uzupełniać. A jeśli mam coś z tej podróży, to nawiązanie partnerstwa z Johaną w przyszłym roku!


Może ci się spodobać również

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *