Latem trudno pokonać marinę

Zimą próbowaliśmy z przyjacielem prześcignąć się w pogodzie. To było idealne tam iz powrotem, bo w poniedziałek spadła stopa śniegu, we wtorek spadła stopa śniegu, aw środę miałem stopę śniegu. To był wyścig na dno i do kwietnia mogłeś wbić w nas widelec, skończyliśmy.

Podczas jednej z takich rozmów wspominaliśmy letnie mariny i to, że nie można ich pokonać. Rozmawialiśmy o tym, jak łódki się pluskają, a potem wypełniają poślizgi. Rozmawialiśmy o rybach wpływających do portów i łodziach wypływających na pierwsze lekkie kęsy. Były turnieje wędkarskie, w których zwycięzca brał wszystko, oraz dziecięce derby wędkarskie, w których bardziej skupiano się na nauce niż na nagrodzie.

Pro shop, sklep wędkarski i stacja paliw były jak piekarnia po kościele w niedzielę. Ludzie w sklepach kupowali w ostatniej chwili rzeczy na jeden dzień na wodzie, a na stacji benzynowej rozmawiano o wędkowaniu, dętkach, pływaniu i łowieniu krabów. Rozmawiałem z koleżanką, która dziś rano wypłynęła z portu i obiecała mi, że na obiad zje niebieskie kraby. Będę ją tego trzymał, tak jak jestem pewien, że ty też.

Nasza lokalna przystań oferuje bezpłatne tańce w każdą środę wieczorem. Około 50 metrów dalej, tuż za wodowaniem łodzi i poślizgiem, znajduje się chata z małżami i stoisko z lodami. Więc pomyśl o tym: gdzie możesz pływać, tańczyć, zjeść obiad i lody i nie podróżować dalej niż 50 metrów? Przystań, oto gdzie.

nie będę kłamać. W sobotnie wieczory moja żona i ja dostaniemy pizzę i usiądziemy przy rampie dla łodzi. Podczas wjazdu są bardziej zabawne niż komedia. A na koniec, kiedy ucichnie pohukiwanie i wrzaski, bardziej doświadczony żeglarz odciągnie nowicjusza na bok i nauczy go, co robić następnym razem. Nie ma żadnej złośliwości. Mariny są zabawne.

Lato dopiero się rozpoczęło, więc pamiętaj, aby umieścić swoją łódź na wodzie. A jeśli nie masz łodzi, udaj się do przystani i wypożycz ją. Mariny to miejsca, w których możesz wypłynąć łodzią na wodę i spędzić niezapomniane lato. Ale nie wierz mi na słowo. Idź nad wodę i przekonaj się sam.


Może ci się spodobać również

Tom Times

Tom Times

Tom Keer jest wielokrotnie nagradzanym pisarzem mieszkającym w Cape Cod w stanie Massachusetts. Jest felietonistą Upland Almanac, współautorem magazynu Covey Rise, redaktorem współpracującym zarówno Fly Rod, jak i Reel i Fly Fish America oraz blogerem programu Take Me Fishing Fundacji Recreational Boating and Fishing. Keer regularnie pisze do kilkunastu magazynów outdoorowych na tematy związane z wędkarstwem, łowiectwem, pływaniem łódką i innymi zajęciami na świeżym powietrzu. Kiedy nie łowią ryb, Keer i jego rodzina polują na ptactwo górskie nad swoimi trzema seterami angielskimi. Jego pierwsza książka, Fly Fishers Guide to the New England Coast, została wydana w styczniu 2011 roku. Odwiedź go pod adresem www.tomkeer.com lub o godz www.thekeergroup.com.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *