Ciężarówka z pończochami

Kiedy miałem 13 lat, przeżyłem jeden z moich najnieszczęśliwszych lat na wędkowaniu. Zawieszałem się wszędzie, gdzie rzucałem, zawsze znajdowałem się we właściwym miejscu o niewłaściwym czasie i łapałem przysiady. Wszystko związane z wędkarstwem było królewskim bólem i chociaż nienawidziłem tego, jak przebiegał mój sezon, byłem zdeterminowany, aby coś wymyślić.

Pewnego dnia łowiłem w lokalnym potoku pstrągowym. Miałem Cellar Hole tylko dla siebie. To była kombinacja strzelba-basen z dużym martwym upadkiem pod kątem 45 stopni. Było tam brukowane i skaliste dno, ogromna kępa sosen i trochę świerków. Pachniał tak idealnie, jak wyglądał. Miałem to wszystko dla siebie.

Przez około godzinę słyszałem niezwykły huk, bum, huk na polnej drodze. To nie było ciągłe, ale trwało trochę, ustało, potem znów się zaczęło, potem ustało, aż w końcu zobaczyłem, co to było: ciężarówka do przewozu towarów!

Ciężarówka kręciła się w kółko, aż zaparkowała po drugiej stronie brzegu ode mnie. Wiadro za wiadrem pstrągów wrzucano do basenu i widziałem je wszystkie ułożone w stosy jak drewno sznurowe. Ledwo mogłem się powstrzymać i pamiętam, że myślałem, że moje szczęście w końcu się opłaci. Nie. Świeżo zarybione ryby są mniej więcej tak samo zainteresowane jedzeniem, jak osoba pod koniec posiłku w Święto Dziękczynienia. Nie, tego dnia moje szczęście się nie odwróciło, ale kilka dni później, kiedy wróciłem, na pewno tak.

W idealnym świecie nasze rzeki, strumienie i stawy byłyby wypełnione po brzegi rybami do połowu. Zarybianie stało się sposobem na uzupełnienie niektórych uszczuplonych łowisk i jest obsługiwane przez agencje państwowe, które zarządzają zbiornikami wodnymi w twoim stanie. Zarybianie i inne stanowe projekty/działania związane z rybołówstwem, takie jak oczyszczanie rzek i poprawa siedlisk, są finansowane ze sprzedaży licencji połowowych, rejestracji łodzi i sprzedaży innego powiązanego sprzętu. Jeszcze jeden powód, aby kupić licencję wędkarską w tym sezonie – pomaga ona zarybiać ulubione jeziora i rzeki.

Pstrąg jest zazwyczaj głównym gatunkiem, który jest zarybiany, ale jest jednym z wielu. Minnesota i Wisconsin mają ogromne ilości muskie, basy wielkogębowe, a nawet steelhead. W Nebrasce hoduje się basy wielkogębowe, w Arizonie sumy i błękitnopłetwe, a na Florydzie różne gatunki, w tym bas pręgowany.

Państwowe agencje ds. rybołówstwa i dzikiej przyrody nie tylko gromadzą ilości ryb; mają również jakość. Na niektórych obszarach do ekosystemu dodaje się narybek i palczaki. Na innych odcinkach ryby wielkości trofeów stanowią klasę. Połączenie wielkości i liczb jest potężne i jestem przekonany, że połowy, które zrobiłem w ciągu kilku dni po zarybieniu w Cellar Hole, pozwoliły mi skupić się na tym, co stało się pogonią na całe życie.

Wiele stanów zarybia lokalne jeziora i rzeki zgodnie z harmonogramem, zwykle wiosną i jesienią, chociaż niektóre zarybiają przez cały rok. Aby znaleźć harmonogram zapasów w swoim stanie, kliknij tutaj i wybierz swój stan.


Tom Times

Tom Times

Tom Keer jest wielokrotnie nagradzanym pisarzem mieszkającym w Cape Cod w stanie Massachusetts. Jest felietonistą Upland Almanac, współautorem magazynu Covey Rise, redaktorem współpracującym zarówno Fly Rod, jak i Reel i Fly Fish America, a także blogerem programu Take Me Fishing fundacji Recreational Boating and Fishing Foundation. Keer regularnie pisze do kilkunastu magazynów outdoorowych na tematy związane z wędkarstwem, łowiectwem, pływaniem łódką i innymi zajęciami na świeżym powietrzu. Kiedy nie łowią ryb, Keer i jego rodzina polują na ptactwo górskie nad swoimi trzema seterami angielskimi. Jego pierwsza książka, Fly Fishers Guide to the New England Coast, została wydana w styczniu 2011 roku. Odwiedź go pod adresem www.tomkeer.com lub o godz www.thekeergroup.com.

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *